Ostatnie komentarze

Reklama

tekst alternatywny

Polub nas na Facebook:

Poleć w Google:

Jesteśmy też tu:

Durszlak.pl
Kopytka
Sałatki
Pstrąg pieczony
Makieta kolejowa
Krewetki na ostro
Racuchy
Kluski leniwe
Muszle nadziewane
Kluski śląskie
Domowa wędlina
Hreczniaki
Faworki
Rafaello
Szybkowar przepisy

O wszystkim co ważne choć pozornie niepoważne...
Blog > Komentarze do wpisu

Mięsny jeż...

...czyli fenomen współczesnej telewizji.

Nic tak nie rani mego serca jak daremna reklama, beznadziejny program lub cokolwiek przy czym czuję, że ktoś mi wciska kit. Powiedzcie, co musi człowiekowi w życiu brakować by zgodził się na udział w czymś takim jak ów program, z którego "mięsny jeż" wypłynął na szerokie wody medialnego oceanu ? Wystarczy posłuchać i obejrzeć by uzyskać pewność, że scenariusz do tych beznadziejnych programów chyba piszą postacie później je odgrywające. Żałosny występ bohaterów serialu jak i dziennikarzy TV Polsat tylko utwierdza mnie w tym co piszę.

Nie mam zamiaru z nikogo się wyśmiewać  jedynie próbuję zrozumieć fenomen mięsnych jeży wśród moich rodaków. Rozumiem, że Wielka Gra lub Miliard w Rozumie były programami zbyt wymagającymi aby mogły zachować się w programówkach stacji walczących o widza i kasę. Rozumiem, że dobry program historyczny lub teatr telewizji może w nas budzić odrazę i powodować śnięcie obywateli przed szklanym ekranem. Jednak wytłumaczcie mi proszę czemu kreskówki dla moich dzieci to sfory idiotycznych potworów wylewających na swe zmutowane głowy litry przekleństw lub fascynujące się historiami o własnym pampersie? Dlaczego bohaterki seriali dla mojej dorastającej córki to dziewczynki nie potrafiące złożyć dobrze dwóch pełnych zdań? Dlaczego też żaden serial nie jest naszą rodzimą produkcją, a jedynie przetłumaczoną kopią amerykańskiej papki dla ichniej co tu dużo gadać nie całkiem rozwiniętej emocjonalnie młodzieży? Dlaczego programy rozrywkowe dla nas dorosłych powodują, że czuję się jakbym był z innej planety?

Nie potrafię się śmiać z coraz gorszej jakości komedii choćby była z samym Karolakiem. Nie potrafię się zafascynować rozmową Drzyzgi z jakąś laską opowiadającą jak to zdradza partnera puentującą, że przecież i tak nikt się nie dowie. Czy jestem już skazany na te wszystkie mięsne jeże w polskiej telewizji? Na programy balansujące na krawędzi dobrego smaku i zdrowego rozsądku ? Czy moje dzieci nie mają prawa rozwijać się przy Domowym Przedszkolu, Reksiu i Pankracym?

Chyba nie mają prawa... zawsze przecież mogę telewizor wyrzucić za okno :)

Nie pozostaje nic innego jak nabijać się z dzisiejszej kultury masowej. Ponabijajmy się więc w całkiem dobrym stylu:

środa, 27 czerwca 2012, srk76
Tagi: telewizja

________________

comments powered by Disqus

Polecane wpisy