| < Październik 2018 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31        
Tagi

Ostatnie komentarze

tekst alternatywny

Polub nas na Facebook:

Poleć w Google:

Jesteśmy też tu:

Durszlak.pl Mikser Kulinarny Odszukaj.com
zBLOGowani.pl
Top Blogi
Kopytka
Sałatki
Pstrąg pieczony
Makieta kolejowa
Krewetki na ostro
Racuchy
Kluski leniwe
Muszle nadziewane
Kluski śląskie
Domowa wędlina
Hreczniaki
Faworki
Rafaello
Szybkowar przepisy
Najlepsze Blogi

Skorzystaj i Ty:

O wszystkim co ważne choć pozornie niepoważne...

Wpisy z tagiem: rozwój dwulatka

wtorek, 16 października 2012

Od jakiegoś czasu próbujemy przekonać Dawida do zasypiania samemu w swoim własnym łóżku. Do tej pory dzieciak w ramiona Morfeusza wpadał przy nas, a do swojego pokoju zanoszony był już jako śnięty. Długo już próbowaliśmy go przekonać, że tak dorosłe dziecko jak on winno zasypiać tak jak Siostra, we własnym wyrku.

Fakt faktem - Dawid w swoim łóżku zasypiał ale tuż po koncercie na jedno gardło i dwie struny głosowe jaki wykonywał każdorazowo wieczorem. Wczoraj nastąpił przełom, a Superniania miała prawdopodobnie  w tym spory udział. Popołudniu obejrzeliśmy bowiem wspólnie jeden z odcinków nagrywanych w Pawłowicach. Bliźniaki które demolowały rodzinne życie młodym rodzicom wymagały interwencji Niani. Felek jak zauroczony obserwował poczynania niegrzecznych brzdąców i próbujących ogarnąć temat rodziców. Program się skończył - my podbudowani poradami Superniani widzieliśmy już światełko w tunelu prowadzącym do wychowania naszego syna na grzecznego chłopca. Dawid jakoś się pozornie nie przejął  obejrzanym programem. Pozornie.

Wieczór. Mama ogląda telewizornię, Siostra relaksuje się przed snem, Ojciec zasiadł w potężnym SU-152, a Dawid ... powiedział wszystkim głośno i wyraźnie pa pa. Położył się do swojego łóżka i ...w domu nastała cisza. Nawet telewizor jakby się sam wyciszył, a wojenne odgłosy z komputera Ojca wytłumiły się do niesłyszalnych pomruków. Młody pokręcił się jeszcze chwilę opowiadając w swoim hobbit'skim języku co go w ciągu dnia spotkało i ... zasnął.

...familijny dom dość długo nie potrafił wyjść z podziwu... Supernianiu - dziękujemy ;)

wtorek, 09 października 2012

Zaczynam być przerażony. Mój syn dobija powoli do przystani z napisem 2 lata na tym padole łez i rozpaczy, a jego umiejętności do życia bez nas są praktycznie żadne. Jeśli nie liczyć sprawnej obsługi wszelakich ajfonów, telewizyjnego pilota i umiejętnego wchodzenie w najgłębsze ustawienia mojej karty graficznej mój syn ... kurde... nic nie potrafi.


Oglądam z zazdrością filmiki koleżanek Anety prezentowane na fejsbukowych profilach gdzie dumne mamy filmują swoje 2 letnie pociechy deklamujące wszystkie księgi Pana Tadeusza z pamięci, trafiające celnie sikiem prostym opadającym w samo centrum różowego nocnika lub przeprowadzające dyskusję na temat metafizycznych spotkań ze zmarłymi prababciami w stylu - być albo nie być o to jest pytanie. Oglądam i ciary mi chodzą po plecach patrząc na mojego Dawida porozumiewającego się ze mną z pomocą dźwięków - yyyyyy, uuuuu, łoł.

Czy mój syn kiedyś dorośnie? Gdzie wina leży... że skubany gdy błagam go o słowo TATA uśmiecha się złośliwie i wyraźnie zadowolony patrząc mi prosto w oczy mówi z przekąsem: MAMA.


...za rok Dawid mógłby pójść do przedszkola. Jakoś tego sobie nie wyobrażamy jak na razie :)

 

ps ... proszę powyższy wpis potraktować z lekkim przymrużeniem oka. Nie mam obaw o rozwój Felka - rozwija się nad wyraz sprawnie i zaskakuje nas co dzień czymś nowym. Jednak skubany nie ma zamiaru zacząć z nami po ludzku rozmawiać i to mnie strasznie frustruje.