| < Maj 2018 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      
Tagi

Reklama:

Ostatnie komentarze

tekst alternatywny

Polub nas na Facebook:

Poleć w Google:

Jesteśmy też tu:

Durszlak.pl Mikser Kulinarny Odszukaj.com
zBLOGowani.pl
Top Blogi
Kopytka
Sałatki
Pstrąg pieczony
Makieta kolejowa
Krewetki na ostro
Racuchy
Kluski leniwe
Muszle nadziewane
Kluski śląskie
Domowa wędlina
Hreczniaki
Faworki
Rafaello
Szybkowar przepisy
Najlepsze Blogi

Skorzystaj i Ty:

O wszystkim co ważne choć pozornie niepoważne...

Wpisy z tagiem: seriale telewizyjne

sobota, 10 listopada 2012

Uwielbiałem Ostry dyżur i zmagania lekarzy publicznej placówki zdrowia. W jeszcze innym doktor Haus doprowadzał mnie do pasji swoim traktowaniem pacjentów, których ratował w swój tylko znany sobie sposób. Seriale detektywistyczne i policyjne zza Wielkiej Wody również ogląda się z przyjemnością. Co prawda ktoś lepiej zorientowany w tematach policyjnych śledztw łapie się czasami za głowę jednak poziom absurdu w powyższych amerykańskich produkcjach nie przewyższa  ogólnego poziomu serii i każdego odcinka z osobna. Pytam się więc - dlaczego w Polsce kręci się tak słabe seriale telewizyjne?

Nie wierzę, że to brak pieniędzy. Często jest tak, podobnie jak w filmach pełnometrażowych, że to nie ilość pieniędzy gwarantuje produkcjom sukces. Czasami wystarczy grupa solidnych i znających się na rzeczy amatorów by ich dzieło cieszyło oko i ucho. Nie uwierzę też, że firma taka jak TVN nie jest wstanie sfinansować dobrej jakości produkcji dla własnych potrzeb.

Serial TVNu o lekarskim fachu zapowiadał się dobrze. Trailery pokazywały sporo realistycznie wyglądających ujęć operacyjnych zabiegów. Obsada mimo kilku zgrzytów również budziła nadzieję. Oglądam więc z żoną kilka odcinków i ...

...nadzieja ulotniła się jak Waldek z rodziny Kiepskich. Serial ogląda się z punktu widzenia faceta beznadziejnie. Tak reklamowane sceny zabiegów i lekarskich dysput na poziomie to tylko mgliste tło dla podstawowych wątków serialu:

1. kogo córką jest młoda lekarka
2. który lekarz bzyknie młodą lekarkę pierwszy
3. jaką filozoficzną myśl na dziś w stylu kawału Stasburgera z Familiady wyłoży nam serialowy guru i wegetarianin w jednym
4. ...kto z kim za ile i dlaczego go nikt nie kocha...

...a gdzie obiecana praca lekarzy w dużym szpitalu? Gdzie dziesiątki zabiegów, diagnoz i tego wszystkiego co czyni serial o lekarzach serialem o lekarzach? Zabrakło chęci, umiejętności czy pieniędzy? Raczej pogoń za widzem niekoniecznie wymagającym tego co dawały amerykańskie seriale o pracy lekarzy czy policjantów. Pełne przesady i sporej ilości fantazji, która ni jak się ma do rzeczywistości ale pełne dobrego humoru, dramatyzmu i ciekawych powiązanych ściśle ze sobą wątków. Ten serial ("Lekarze") jest jedynie kolejną porcją typowo polskich mięsnych jeży i różni się od wszelakich "Pamiętników z wakacji" i "Dlaczego ja" jedynie nazwiskami celebrytów z polskiego show biznesu na ekranie. Poziomem scenariusza niewiele od nich odbiega.

BTW
Wchodzę na oficjalną stronę serialu, który miał mnie zaskoczyć poziomem realizmu lekarskich zmagań i widzę reklamę kolejnego odcinka:

"Beata nie chce przyjaźni z Alicją. Maks uważa, że Alicja ma teraz pretekst, żeby się go pozbyć. Czy to prawda? Napięte stosunki między nimi nie pomagają w pracy w szpitalu...Co jeszcze wydarzy się w kolejnym odcinku "Lekarzy"?" - lekarze.tvn.pl

...i napisze Wam tak. Ja już tego nie będę oglądał. Wolę przeczesać przepastne archiwa internetu i znaleźć kilka odcinków "Ostrego dyżuru" lub pasjonujących zmagań z objawami chorób wszelakich w wykonaniu dr. Hausa. ...a jak kto lubi takie pozycje to z góry serdecznie przepraszam za moją całkiem subiektywną opinię. W ramach przeprosin mam news, że TVN kręci już kolejną serię.