| < Maj 2018 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      
Tagi

Reklama:

Ostatnie komentarze

tekst alternatywny

Polub nas na Facebook:

Poleć w Google:

Jesteśmy też tu:

Durszlak.pl Mikser Kulinarny Odszukaj.com
zBLOGowani.pl
Top Blogi
Kopytka
Sałatki
Pstrąg pieczony
Makieta kolejowa
Krewetki na ostro
Racuchy
Kluski leniwe
Muszle nadziewane
Kluski śląskie
Domowa wędlina
Hreczniaki
Faworki
Rafaello
Szybkowar przepisy
Najlepsze Blogi

Skorzystaj i Ty:

O wszystkim co ważne choć pozornie niepoważne...

Wpisy z tagiem: uzależnienia

środa, 23 stycznia 2013

marihuanaZa sprawą Wprost i Newsweek rozgorzała ponownie dyskusja nad zasadnością utrzymywania w ryzach restrykcyjnego prawa ganji -  marihuany. Wspomniane tygodniki opublikowały wywiad z matką samobójcy, którego według jej opinii, do  czynu popchnęło nadużywanie narkotyku. Postawmy sobie więc podstawowe pytanie - czy marihuana mogła go do takiego stanu doprowadzić? Odpowiedź jest prosta - mogła. Jednak czy na podstawie tej historii można jednoznacznie stwierdzić, że marihuana zabija - tego już nie można. Nie zmienia to jednak w moim przekonaniu jednego faktu - marihuana powinna pozostać nielegalnym środkiem psychoaktywnym.

Polecam w tym temacie wywiad z Robertem Rutkowskim, który chyba jako jedyny w tej dyskusji  mówi głosem rozsądku. Psychoterapeuta mający w przeszłości kontakt z marihuaną. Dziś leczy osoby, które jej nadużywają. Jest  ekspertem, którego warto posłuchać aby wyrobić swoje własne zdanie.

"Marihuana jest lustrem. Uwydatnia wszystkie nasze świry, deficyty, kompleksy. Im jest ich mniej, im bardziej stabilna osobowość, tym mniejsze prawdopodobieństwo, że marihuana zwielokrotni nasze negatywne emocje" - czytaj więcej

100% zgody - THC to substancja potrafiąca jednych wynieść na wyżyny, a innych sprowadzić do piekła. Jednak z używania marihuany nie wynikają praktycznie żadne pozytywy, a grożą poważne konsekwencje. Po co więc się nią narkotyzować?  Ktoś powie - wóda jest legalna i 3/4 Polski wymiotuje w sobotni poranek po piątkowych baletach więc dlaczego my nie możemy sobie popalić śmiejąc się radośnie? Przecież my w pijanym widzie własnych żon bić nie będziemy, jak to robi znaczny procent użytkowników taniej wódy. To prawda jednak prędzej zrozumiem zdelegalizowanie alkoholu niż prawne uwolnienie marihuany. Tym bardzie że:

"..porównywanie piwa, wódki czy jakiegokolwiek alkoholu z konopiami jest bezsensowne. Mamy tu inne spektrum działania. Alkohol metabolizuje się w ciągu 24 godzin. (...) THC się kumuluje, po następnym tygodniu będziemy mieli tego więcej i więcej. Po pół roku jest tak wysokie stężenie w organizmie, że człowiekowi może "unieść się pokrywka". "

Inny powód jaki widzę to społeczne konsekwencje uwolnienia kolejnej substancji psychoaktywnej. Wystarczy, że z moich podatków muszę utrzymywać dziesiątki bezrobotnych alkoholików powodujących wypadki, bijących dzieci i rodziny. Nie uśmiecha mi się ponosić kolejnych kosztów na leczenie tym razem eksperymentujących i uzależniających się dość łatwo małolatów. Paragraf trzyma sporą część ludzi z dala od narkotyków i to mi odpowiada

Sam nie używam i własne dzieci będę przekonywał do tego samego więc ów paragraf mnie teoretycznie nie dotyczy. Więc dlaczego ma mi przeszkadzać i mam apelować o jego likwidację? Ktoś rzuci argument wolności i swobody wyboru. Nie przekonuje mnie to - brak nakazu zapinania pasów  przegonił by na tamten świat wielu mimo, że przecież sporo ludzi zapina pasy i robią to bez nakazu. Wiedzą po prostu, że to ratuje życie. Jednak mnóstwo kierowców czy pasażerów samochodów niezmuszonych przepisem tych pasów nie zapnie, a sami staną się zagrożeniem dla innych lub wszyscy poniesiemy koszty leczenia ich głupoty. Dla nich właśnie ów przepis istnieje i jestem w stanie taki koszt na mojej wolności osobistej ponieść. W społeczeństwie nie liczę się tylko ja, liczymy się przede wszystkim my.

W temacie samej legalizacji marihuany Robert Rutkowski uważa trochę inaczej niż ja. Ufa, że  legalizacja spowoduje spadek jej użycia i zmniejszy zagrożenia:

"Nikt ludziom nie zabroni palić, choć ja jestem przeciwnikiem marihuany. (...) ...trwa permanentna reklama marihuany, a dowodem jest to, że zdrożała w rok z 30 do 40 zł za gram. Legalizacja paradoksalnie może to powstrzymać."

...na tą chwilę się z nim nie zgadzam. Może czas przyniesie zmiany w moich dość twardych poglądach na legalność narkotyków i uznam, że zalegalizowanie podobne temu w Holandii przyniesie oczekiwany efekt. Na dziś penalizacja posiadania oraz używania mi odpowiada i nie widzę powodów dla jej zmiany.

BTW Komuś kto nadal szuka swojego zdania polecam stronę Zielone Mity. W dzisiejszych czasach narkotykowej propagandy ludzi dbających ponoć o naszą wolność, takie strony czasami trochę rozjaśniają obraz. Dostępne na stronie punkty pomocy jak forum czy konsultacja z prawnikiem lub psychologiem mogą się okazać pomocne także rodzicom, którzy nie uchronili swoich dzieciaków przed narkotykowymi eksperymentami. Warto się moi drodzy przyglądać naszym dzieciom. Dostępność narkotyków jest spora, a nie każdy ma opory mimo paragrafów by tego syfu nie spróbować.